Gry komputerowe

Archaica we wrześniu wskaże nam drogę światła


Autor: Redakcja | Opublikowany 27 sierpnia 2017 o 18:08 |

Ustawiasz lustro, odbijasz promień i trafiasz nim w kryształ. Proste? Niby proste, a jednak... Archaica stawia przed Tobą wyzwania, których zdecydowanie chcesz się podjąć.

Osobiście nie jestem fanem gier logicznych, w których tylko przestawia się bloczki, by aktywować jakiś końcowy punkt. Nudzą mnie piekielnie szybko, szczególnie wprawiając w frustrację, gdy mimo licznych wysiłków, nie jestem w stanie odnaleźć narzuconego z góry wzorca.

Ale oto znalazł się wyjątek! Archaica: The Path of Light - gra stworzona na naszym własnym podwórku. Za jej powstaniem stoi Two Mammoths - malutkie studio niezależne z Krakowa. W jego skład wchodzą dwaj bracia: Piotr i Marcin Tureccy, którym praca nad projektem zajęła trzy lata. Osobiście przyglądałem się rozwojowi tej gry od przeszło dwóch lat. Gdy tylko usłyszałem, że na 8 września w końcu wyznaczono datę premiery, z radością począłem zacierać ręce. Jeszcze bardziej ucieszyła mnie możliwość wytestowania gry przedpremierowo.

Po pierwszym uruchomieniu ruszyłem śmiało przez tutorial w Kręgu Próby. Ułożenie luster nie było dla mnie żadnym wyzwaniem. I dobrze, bo przecież miałem dopiero poznać podstawy mechaniki. Ze źródła wychodzi strumień światła - swoisty laser - a ja odbijając od prostopadłych zwierciadeł mam go skierować na kryształ o tym samym kolorze. Banał! Nie takie rzeczy się robiło na stole bilardowym.

Pierwsze poziomy zapoznają nas z różnymi aspektami rozgrywki i powoli wciągają w zabawę. Odkrywamy nowe rodzaje zwierciadeł. Jedne odbijają światło pod kątem 45 stopni, a inne pod kątem ostrym oraz szerokim. W końcu są zwierciadła, które rozdzielają promień na dwa, lub wzmacniają jego siłę. Te poznajemy przechodząc przez pierwszy etap gry.

Dalej jest tego więcej…

Po przejściu Kręgu Próby gra mocno się rozkręca. Odwiedzamy kolejne lokacje, które różnią się poziomem skomplikowania zagadek i elementami, które przyjdzie nam wykorzystać. W ten sposób oprócz wspomnianych zwierciadeł, pojawiają się kryształy do naładowania kilkoma promieniami, ruchome generatory światła czy teleportery promienia.

I jest ich znacznie więcej. Każdy poziom to odrębne wyzwanie, w którym musimy w pełni wykorzystać dostępne narzędzia. Od pewnego momentu nie wystarczy proste wyliczenie trasy światła, bo promienie mogą łączyć się tworząc nowe kolory lub muszą ładować jedne kryształy, by aktywować inne elementy. Oprócz tego trzeba wspomnieć o kilku specjalnych urozmaiceniach rozgrywki. Niektóre poziomy do przejścia wymagają rozwiązania kilku zagadek. Inne zmieniają się wizualnie przez przesuwanie bloków kamiennych, gdy oświetlimy specjalne kolorowe kule. Na części poziomów znajdziemy też specjalne otwory na klucze, które oświetlone odpowiednim promieniem odblokowują jeden z zamków dostępowych do dodatkowych, ukrytych poziomów. Grając w Archaica nie tylko rozwiążemy kolejne poziomy, ale także niejednokrotnie przyjdzie nam nagłowić się nad dodatkowymi wyzwaniami. A przestrzenna wyobraźnia jest tutaj bardzo przydatną umiejętnością.

Pomocy!

Niezależnie od naszych chęci, nie każdy musi być fachowcem od rozwiązywania skomplikowanych zagadek. Widać jednak, że w Two Mammoths pomyśleli o każdym. Zagadki bywają łatwiejsze i trudniejsze, jednak na każdym poziomie otrzymujemy wsparcie systemu podpowiedzi. Aby je aktywować musimy odnaleźć na planszy Ogniwa zasilające. Są to jasne, błękitne kryształy, które zwykle dość łatwo odnaleźć na planszy. Aczkolwiek i mnie zdarzało się mieć z tym problemy. Kryształy niejednokrotnie ukryte są pod półkami skalnymi, głazami, czy w głębi wnęk.

Dzięki ogniwom otrzymujemy dostęp do podpowiedzi, które pokażą nam w wybranym regionie planszy, gdzie w założeniu można postawić element, aby rozwiązać zagadkę. Liczba podpowiedzi jest ograniczona, ale jeżeli przez dłuższy czas nie jesteśmy w stanie sobie poradzić, ogniwa ładują system podpowiedzi powoli, a my ponownie możemy sprawdzić kolejny region.

W ten sposób rozgrywka, mimo że czasem wymagająca, nie blokuje gracza i z czasem każdy jest w stanie odnaleźć poprawne rozwiązanie.

What you see is what you get

Kamera ustawiona jest na widok z góry pod kątem. Możemy ją przesuwać w płaszczyźnie poziomej, dzięki czemu łatwiej jest nam odkryć niewidoczne na początku Ogniwa oraz napawać się kunsztem oprawy graficznej rozgrywki. Kamery nie da się obracać, przybliżać lub zniżać. W ten sposób nieco trudniej wyłapać ogniwa, ale to też dobrze, bo ten element ma być dla gracza także wyzwaniem.

Pozostała część interfejsu jest skromna, przedstawiona jedynie za pomocą prostych symboli reprezentujących etapy zagadki, podsumowanie czy menu. Wystarczająco znaczące, by pozwolić nam na wygodne nawigowanie, ale na tyle proste, by nie rozpraszać podczas wysiłku umysłowego.

Historia jakaś jest. (kropka)

Archaica prowadzi nas przez fikcyjny świat antycznych ruin, które były świadkami wielkich wojen i upadku cywilizacji. Teraz my, jako Powiernik Światła mamy odkryć ich znaczenie i na nowo aktywować.

W trakcie rozgrywki przechodzimy przez kolejne “światy”. Trafiamy na wyspy, bagna, do podziemnych kopalni, czy do dżungli. Każdy z rejonów na swój sposób jest unikatowy i oferuje nowe elementy rozgrywki.

W niemal każdej zagadce oprócz Ogniw możemy także odnajdywać tablice z zapiskami o pradawnej cywilizacji i jej losie. Znalezienie wszystkich tablic w poziomie pozwala nam na przetłumaczenie zapisków i zdobycie nowej wiedzy o przodkach.

O fabule da się właściwie powiedzieć tylko tyle, że jest. Na tablicach niejednokrotnie zobaczymy enigmatyczne, pojedyncze zdania, które niewiele wnoszą do naszej wiedzy o świecie. Na dalszych poziomach dostajemy nieco więcej opisów, ale wciąż nie są one w żaden sposób istotne dla przejścia gry. Osobiście w większości przypadków po prostu je przeklikiwałem. Zresztą sami twórcy z góry przyznają, że od początku produkcji Archaici, strona fabularna miała nie istnieć wcale lub być jedynie delikatnym akcentem uzupełniającym całość. Odnalezienie tablic z zapiskami jest całkowicie opcjonalne i niepotrzebne, by przejść poziom.

Choć nie sposób tego nie robić!

Przyznaję się jednak, że wiele razy podczas gry wyszukiwałem tabliczek czy ogniw. Nawet, gdy nie było to konieczne. Była to dodatkowa okazja do nacieszenia oka przepiękną oprawą graficzną poziomów. Ruiny, obeliski, lustra czy kryształy są wizualnie spójne i oryginalne. Kolory są stonowane, delikatne, przez co odczucie trójwymiarowej grafiki zaciera się i mamy wrażenie, że wylądowaliśmy w fantastycznym świecie pradawnych legend.

Niestety w parze z piękną grafiką idzie też silne obciążenie procesora graficznego. Pomimo że gra w małym stopniu korzysta z CPU, czy pamięci operacyjnej, to mój Radeon nieustannie chodził na pełnych obrotach. Może dlatego, że Two Mammoths nie poszli na skróty. Stworzyli własny silnik graficzny, za co należą się im brawa, bo wielu, nawet dużych, graczy na rynku nie podejmuje się takiego wyzwania.

Być może problem nie występuje na wszystkich konfiguracjach, ale z pewnością zapewnienie dobrej optymalizacji dla wielu urządzeń przy własnym silniku, to duży wysiłek. Spodziewam się, że twórcy zostawią optymalizację obliczeń na GPU na czas po premierze i zaserwują poprawki wraz z kolejnymi aktualizacjami.

Muzyka podczas rozgrywki rozbrzmiewa delikatnie i rytmicznie, wspomagając myślenie nad rozwiązaniem. Choć muzyka powtarza się, to jest przepleciona w sposób tak naturalny, że nie sposób dostrzec zapętlenia, które niejednokrotnie w innych tytułach potrafią irytować i wybijać z toku rozumowania.

Gra logiczna, którą trudno odstawić

Przejście całej gry według informacji od Two Mammoths trwa od 8 do 16 godzin. W tym czasie przyjdzie nam się zmierzyć z 65 zagadkami na 42 poziomach wybranymi z setek pomysłów, jakie przez 3 lata zebrali autorzy. I to się czuje. Osobiście mam wrażenie, że ta gra powinna doczekać się warsztatu na Steamie, z możliwością tworzenia własnych zagadek przez fanów. Być może kolejne miesiące przyniosą także i taką aktualizację. Osobiście wierzę, że dobrze moderowana społeczność wokół tej gry pozwoli jej żyć przez kilka następnych lat. Jakie będzie zainteresowanie pozycją przekonamy się po premierze 8 września na Steamie.

Archaica: The Path of Light to tytuł, który zadowoli każdego gracza narzekającego na brak czasu na gry.

Dobrze wyskalowane wyzwania. Przepiękna oprawa graficzna. Wygodny interfejs. W tej grze jest wszystko, czego potrzeba po niezbyt ciężkim dniu w pracy. Choć z pozoru wielu osobom może wydawać się, że debiutancka gra Two Mammoths będzie nudnym “klikadłem”, to gwarantuję, że wciągnie Was bez reszty. U mnie osobiście wywołała efekt “jeszcze jeden poziom i kończę”.

Autor recenzji: Ivellios

Zdobądź własny klucz

Dla naszych widzów przygotowaliśmy także konkurs na facebooku. Do wygrania 3 klucze Archaica jeszcze przed premierą.

 

Masz opinię? Wyraź swoje zdanie